Czy przemarznięcie i przemoczenie zwiększa ryzyko przeziębienia?

Następnym razem, gdy mama nam powie, byśmy wysuszyli zmoczone na deszczu włosy, możemy na nią spojrzeć z pobłażliwym uśmiechem i powiedzieć: „Mamo – przeziębienia są powodowane przez wirusy, nie przez krople deszczu„. I to jest prawda. Choć przemarznięcie i przemoczenie może być bardzo przykre, nie ma dowodów na to, że zwiększa ryzyko stania się ofiarą wirusa przeziębienia.

Bardziej ryzykowne jest dzielenie się parasolem, by nie zmoknąć – przecież osoba, z którą chowamy się pod jedną parasolką może już być zarażona wirusem. Wirus może się też kryć w rączce parasola. Najlepszym sposobem unikania przeziębień jest unikanie kontaktu z ludźmi – albo ze wszystkim, czego dotknęli.

Dlaczego więc przeziębienia nazywają się „przeziębieniami„? Nikt tego nie wie. Z Oxford English Dicłionary wynika, że angielskie słowo „cold” (przeziębienie) pojawiło się po raz pierwszy w 1537 roku w dokumentach urzędowych Henryka VIII. Jednak sugestie, że król ściął głowy dwóm ze swoich sześciu żon tylko dlatego, by nie zarazić się od nich przeziębieniem, nie są na ogół traktowane poważnie przez historyków.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Google