Co to tak naprawdę jest odmrożenie?

Żywa tkanka palców u rąk i nóg, wystawiona na mróz, może się oziębić do minus 5 stopni Celsjusza i zacząć zamarzać. Woda w komórkach zmienia się w lód, który zajmuje większą objętość, więc komórki pękają, dokładnie tak jak zamarznięte rury zimą.

Zamarzanie komórek powoduje rozmaite skutki, w tym zmiany biochemiczne, odwodnienie i niedobór tlenu. Jeśli odmrożenie nie będzie leczone, zasięg zniszczeń może osiągnąć stadium, w którym pojawi się gangrena, a wówczas jedynym ratunkiem jest amputacja odmrożonej części ciała. W przypadku odmrożenia, obecnie zaleca się gwałtowne zanurzenie w ciepłej kąpieli wodnej

wrzesień 14th, 2008 by admin in Ciało Człowieka, Podróże, Przygody | No Comments

Co trzeba zrobić, jeśli spotka się niedźwiedzia grizzly?

Większość niedźwiedzi stara się uniknąć kontaktu z człowiekiem, a ataki na ludzi to na ogół skutek mylnej identyfikacji. Niedźwiedzie przyciąga jednak zapach jedzenia, więc wycieczkowicze w kanadyjskich lasach muszą trzymać zapasy (nawet pastę do zębów) w torbie zawieszonej wysoko na drzewie, by nie dosięgły ich ciekawskie grizzly. Gdy już nie uda nam się uniknąć spotkania i wpadniemy na niedźwiedzia, w żadnym razie nie wolno uciekać: kiedy tylko się ruszymy, będziemy schwytani. Niedźwiedzie wyglądają na tłuste i nieruchawe, ale potrafią biegać z prędkością 35 kilometrów na godzinę.

Grizzly

Jeśli jesteśmy we dwoje (lub więcej, a w krainę niedźwiedzi lepiej nie zapuszczać się samotnie), dobrze jest się zbliżyć do siebie, by sprawiać wrażenie jednej dużej istoty, a nie dwóch małych, i starać się powoli wycofać. Jeśli niedźwiedź rusza w naszą stronę, rzucamy coś - kapelusz lub część ekwipunku - to może zaabsorbować go na tyle, że zdążymy uciec. Jeśli i na to jest już za późno, najlepiej udać martwego, leżąc twarzą do ziemi, z rękami ochraniającymi głowę. Przy odrobinie szczęścia, niedźwiedź zostawi nas w spokoju.

wrzesień 14th, 2008 by admin in Podróże, Przygody, Zwierzęta | No Comments

Gdzie w Wielkiej Brytanii znajduje się najwspanialsza jaskinia?

W Walii, która szczyci się dwudziestym co do długości (25 mil) kompleksem jaskiniowym na świecie. Są to także najgłębsze jaskinie brytyjskie - ich głębokość wynosi około 330 metrów. Nazwano je Ogof Ffynnon Ddu, co oznacza po prostu „poniżej jaskini”, jako że dwóch braci, Ashwell i Jeff Morgan, odkryli je za łatwiej dostępną jaskinią. Jednym z najwspanialszych elementów Ogof Ffynnon Ddu są kolumny - kilkanaście filarów z czysto białego kalcytu, łączących spąg ze stropem. Okazały się one wystarczająco cenne, by cały kompleks mianowano pierwszym podziemnym rezerwatem przyrody w Wielkiej Brytanii.

Ogof Ffynnon Ddu

W innym miejscu w Walii znajduje się szczególny kompleks Dan-yr-Ogof, z niezwykłą kaskadą nacieków mineralnych zwaną „zamarzniętym wodospadem” lub „dzwonnicą”, ze stalaktytowymi „linami” zwieszającymi się z podobnych do dzwonów głazów i śladami kolonii korali, świadczącymi o tym, że skała nagromadziła się na dnie tropikalnego morza sprzed ponad 300 milionów lat.

wrzesień 14th, 2008 by admin in Podróże, Przygody | No Comments

Co dzieje się w organizmie podczas nurkowania bez akwalungu?

Jeśli nurkuje się w zimnej wodzie serce zaczyna bić wolniej -zjawisko to jest zwane reakcją nurkową ssaków. Już samo zanurzenie twarzy w zimnej wodzie wystarczy, by tętno gwałtownie zmalało. Taki sam skutek wynika z naporu wody na klatkę piersiową, odczuwanego w głębinach z powodu zwiększonego ciśnienia.

Nurkowanie

Ponadto śledziona nurka kurczy się nawet o 20 procent, wydzielając dodatkową hemoglobinę. Wszystkie te reakqe mają sprawić, by organizm nurka przyswajał więcej tlenu.

Największym zabójcą nurków nie posługujących się sprzętem jest jednak ciśnienie, a właściwie jego zmiany. Tak zwane omdlenie płyciznowe występuje wówczas, gdy przebywający na dużej głębokości nurek wynurza się na powierzchnię, a jego płuca, które w głębinach były ściśnięte, ponownie się rozszerzają.

Następnym problemem jest głód tlenowy. Kiedy nurek się wynurza, płuca rozszerzają się i jeszcze mniej natlenionej krwi dociera do organizmu, który i tak już cierpi na niedobór tlenu. Płuca zaczynają zaś dodatkowo „wsysać” komórki krwi z całego ciała, wskutek czego więcej krwi wpływa do płuc, niż z nich wypływa. Powstaje więc silny niedobór tlenu w mózgu.
Jeśli nurek znajdował się pod wodą dość długo lub szczególnie aktywnie spędził czas w wodzie, na przykład walcząc z rybą, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że na głębokości 3 czy 5 metrów gwałtownie straci przytomność - jego mózg po prostu się wyłączy wskutek niedoboru pokarmu. Nurka trzeba wówczas jak najszybciej wyłowić, gdyż inaczej utonie.

wrzesień 14th, 2008 by admin in Ciało Człowieka, Podróże, Przygody | No Comments

Co to jest “syndrom trzeciego człowieka”?

U himalaistów brak tlenu może sprawić, że mózg wytwarza dziwaczne, lecz bardzo realistyczne halucynacje. Na przykład, kiedy w 1985 roku Chris Bonington był już prawie na wierzchołku Mount Everestu, ujrzał partnera swoich wypraw Douga Scotta, który zachęcał go do pośpiechu - obok niego stał teść Chrisa i jeszcze jeden, nieznany człowiek. Także Doug Scott, kiedy wspinał się w 1975 roku, doświadczył „wyjścia z ciała” - jego umysł oddzielił się od ciała i spoglądając na nie w dół przez lewe ramię ponaglał nogi do szybszego ruchu.

Himalaje

Ten tak zwany syndrom trzeciego człowieka - kiedy to wspinacze mówią o obecności nieznanej osoby - jest zaskakująco powszechny. W 1936 roku Frank Smythe przełamał tabliczkę czekolady, by się nią podzielić ze swoim wyimaginowanym towarzyszem.

wrzesień 14th, 2008 by admin in Podróże, Przygody | No Comments

Jak oddziałuje wysokość na wspinaczy wysokogórskich?

Podstawowym problemem zdrowotnym, z jakim borykają się wspinacze wysokogórscy, jest niedobór tlenu. Występuje on dlatego, że ciśnienie atmosferyczne maleje wraz z wysokością, więc w danej objętości powietrza jest mniej cząsteczek tlenu.
Na poziomie morza krew jest w normalnym stopniu nasycona tlenem. Powyżej 3 tysięcy metrów nad poziomem morza zawartość tlenu zaczyna maleć; wspinacze muszą się aklimatyzować, zanim wybiorą się wyżej. Przeciętni ludzie tracą przytomność, gdy zawartość tlenu w ich krwi spada poniżej 55 procent, lecz u wspinaczy wysokogórskich nie używających masek tlenowych granica ta jest niższa.

Najłagodniejszą postacią niedomagań zdrowotnych jest tak zwana choroba wysokogórska - nieprzyjemna, lecz sama w sobie niegroźna. Jej objawy to ból głowy, utrata apetytu, mdłości i kłopoty ze snem. Często także pogarsza się wzrok. Cierpią z tego powodu niemal wszyscy himalaiści, zwykle na podejściu do obozu bazowego, zanim wyjdą wyżej w góry.

Góry

Niestety, chorobie tej towarzyszy niekiedy obrzęk płuc, a nawet mózgu - spowodowany zatrzymywaniem płynu. Objawami obrzęku płuc są: bezdech, kaszel (często z krwią) i bulgocący odgłos w płucach. O obrzęku mózgu świadczą ostre bóle głowy i utrata koordynacji ruchów. Obie postacie choroby, jeśli się nie podejmie leczenia, kończą się śmiercią w ciągu kiku godzin. Jedynym skutecznym lekiem jest tlen - najłatwiej go dostarczyć, szybko schodząc na mniejszą wysokość.

wrzesień 14th, 2008 by admin in Ciało Człowieka, Podróże, Przygody | No Comments

Który wyścig dookoła świata jest najtrudniejszy?

Za najtrudniejszy wyścig dookoła świata powszechnie uważa się słynny Vendee Globe, zapoczątkowany przez francuskiego żeglarza Philippe’a Jeantota. Celem jest samotne opłynięcie globu, bez oprzyrządowania, z zachodu na wschód - zadanie bardzo ciężkie. Od czasu pierwszego rejsu na przełomie lat 1989 i 1990, ukończonego przez niespełna połowę z 13 uczestników, było już kilka zgonów i mnóstwo rozbitych jachtów.

Rejs w sezonie 1996 i 1997 ukończyło tylko 6 z 16 załóg, a jego zwycięzca Christophe Auguin przebył całą trasę w rekordowym czasie 105 dni. Jeden potężny sztorm na Oceanie Południowym wywrócił 3 jachty, a następny jacht trafił na burzę nieco dalej na wschód i nigdy więcej go nie widziano.

Tylko dwoje Brytyjczyków ukończyło Vendee Globe -w tym dwudziestoczteroletnia Ellen MacArthur z Anglii, która w rejsie roku 2000 na 2001 przypłynęła na metę jako druga, zostając najmłodszą i najszybszą kobietą-żeglarzem na świecie.

wrzesień 14th, 2008 by admin in Podróże, Przygody | No Comments

Co to jest teoria stanu stacjonarnego?

W 1948 roku Fred Hoyle, matematyk z Cambridge, zaproponował radykalnie nową teorię wszechświata - teorię stanu stacjonarnego. Głosi ona, że wszechświat, zamiast miliardy lat temu wziąć się z niczego w Wielkim Wybuchu, istniał od zawsze, a otaczająca nas materia nieustannie się stwarza.

Wprawdzie od razu widać, że jest to teoria błędna, ale okazała się zgodna z einsteinowską teorią względności i pozwoliła przewidzieć, jaki ma być wszechświat. W latach 50. i początkach lat 60. XX wieku krytycy teorii stanu stacjonarnego głosili, że przewidywania te są mylne - choć przedstawiony przez nich „dowód” okazał się co najmniej wątpliwy.
Ostateczny kres pierwotnej wersji teorii stanu stacjonarnego nastąpił w 1965 roku, kiedy to dwóch amerykańskich inżynierów odkryło, że wszechświat jest wypełniony promieniowaniem cieplnym - dokładnie takim, jakie przewidywała teoria Wielkiego Wybuchu (termin Big Bang - Wielki Wybuch - został wymyślony przez samego Hoyle’a jako żart). Obecnie większość uczonych porzuciła teorię stanu stacjonarnego na rzecz teorii Wielkiego Wybuchu.

Cóż, los bywa przewrotny, w ciągu ostatnich 20 lat pojawiły się dowody, że Hoyle i jego koledzy mogli być bliżsi prawdy, niż sobie wyobrażali. W 1981 roku stworzono inflacyjną wersję teorii Wielkiego Wybuchu, która na gruncie efektów cząsteczkowych w początkowym stadium rozwoju wszechświata wyjaśnia gwałtowną ekspansję przestrzeni, zwaną inflacją. Ciekawe jest to, że prawa rządzące tą ekspansją są identyczne z założeniami teorii stanu stacjonarnego.

Nowe obserwacje wszechświata sugerują także, iż resztę wieczności spędzi on, rozszerzając się w nieskończoność, zgodnie z prawami teorii stanu stacjonarnego, napędzany przez wciąż widoczne skutki efektów cząsteczkowych. Tak więc, obie teorie mogą się okazać prawdziwe. Wszechświat zwyczajnie rozpoczął swoje istnienie w Wielkim Wybuchu, a następnie wszedł w stan stacjonarny.

wrzesień 12th, 2008 by admin in Astronomia, Kosmos | No Comments

Gdzie są największe szansę na znalezienie życia pozaziemskiego?

Życie mogło niegdyś istnieć na Marsie. Niewielu uczonych spodziewa się jednak znaleźć je tam dzisiaj. Miejscem, w którym badacze mają nadzieję na znalezienie żywych organizmów, jest jeden z księżyców Jowisza, Europa. Pobieżny rzut oka na tego sporego - średnicy ponad 3130 kilometrów -satelitę nie daje wielkich nadziei na to, że jest tam życie: krążąc prawie 780 milionów kilometrów od Słońca rzadko osiąga on temperaturę powyżej -100 stopni Celsjusza. Dane zgromadzone w 1995 roku przez sondę NASA Galileo sugerują jednak, że pod zamarzniętą powierzchnią Europy może kryć się rozległy ocean.

Mars

Woda występuje tam w stanie ciekłym wskutek ciągłego działania na Europę potężnego pola grawitacyjnego Jowisza. Siły pływowe stale zniekształcające satelitę są, jak się sądzi, wystarczająco duże, by utrzymać pod lodową skorupą stosunkowo łagodną temperaturę. Mogą one także wywoływać na Europie aktywność wulkaniczną, podobną do tej, jaką zaobserwowano na innym księżycu Jowisza, Io. Wszystko to razem zwiększa szansę na istnienie prymitywnych form życia w pobliżu otworów hydrotermalnych, takich samych jak te, w ziemskich oceanach, w których składniki odżywcze i ciepło nie pochodzą od Słońca.

Aby się dowiedzieć, co tak naprawdę dzieje się na Europie, NASA planuje wysłać tam serię satelitów. Jednym z nich jest Europa Ice Clipper, który pod koniec bieżącej dekady może powrócić na Ziemię z próbkami lodu z Europy.

wrzesień 12th, 2008 by admin in Astronomia, Kosmos | No Comments

Co to była gwiazda betlejemska?

Każdy zna biblijną opowieść o tym, jak Trzech Mędrców ze Wschodu, podążając za jasną gwiazdą, trafiło do Betlejem, by się pokłonić małemu Chrystusowi. Jak dotąd wysnuto mnóstwo teorii wyjaśniających, czym była ta „gwiazda” - od deszczu meteorów przez kometę po koniunkcję planet.

W roku 1954 fizyk i pisarz science fiction Arthur C. Clarke opublikował artykuł przekonujący, że słynną gwiazdą była supernowa - potężny wybuch gwiazdy o wielkiej masie. Jednak, gdyby to rzeczywiście była supernowa, widziałoby ją więcej ludzi niż tylko Mędrcy w Arabii: astronomowie w Chinach prowadzili bowiem skrupulatne zapiski wszystkich wydarzeń na niebie całe wieki przed narodzinami Chrystusa.

Badania owych zapisków przeprowadzone w 1977 roku ujawniły, że od 10 marca do 7 kwietnia 5 roku p.n.e. w pobliżu gwiazdozbioru Koziorożca Chińczycy zaobserwowali zjawisko, które nazwali „gwiazdą-miotłą”, utrzymujące się na niebie przez 70 dni. Rok i miesiąc doskonale pasują do daty narodzin Chrystusa ustalonej przez historyków.
Problem z zaklasyfikowaniem tego zjawiska jako supernowej wynika z owych 70 dni. Stwierdzono związek między jasnością supernowej a czasem jej gaśnięcia i tak szybkie zgaśniecie „Bożonarodzeniowej Supernowej” oznaczałoby, że nawet w najjaśniejszym okresie była ona tak słaba, iż w żadnym razie nie warto byłoby z jej powodu przemierzać całej Arabii. Największym minusem koncepcji gwiazdy betlejemskiej jako supernowej jest to, że astronomowie nie znaleźli nawet najmniejszego śladu pozostałości po eksplozji gwiazdy, która mogłaby nastąpić stosunkowo blisko Ziemi, w okresie narodzin Chrystusa.

Najlepszym wyjaśnieniem okazuje się koncepcja, że gwiazda betlejemska to tak zwana nowa. Zjawisko owo, mniej spektakularne niż supernowa, następuje wówczas, kiedy wodór z jakiejś gwiazdy jest „wyrywany” przez krążącą wokół niej inną gwiazdę. W końcu, w „pasożytującej” gwieździe gromadzi się tyle dodatkowego wodoru, że eksploduje ona w olbrzymim jądrowym wybuchu, i przez kilka dni świeci 100 tysięcy razy jaśniej niż zwykle.

Teoria nowej dobrze pasuje zarówno do świadectwa Ewangelii, jak i odkryć współczesnej fizyki. Według brytyjskiego astrofizyka Marka Kidgera wystąpienie takiego zjawiska potwierdzają także starożytne chińskie zapiski, w których odnotowano wybuch nowej w gwiazdozbiorze Orła w połowie marca 5 roku przed naszą erą.

wrzesień 12th, 2008 by admin in Astronomia, Kosmos, Historia, Kultura | No Comments

Google