Czy badania DNA mogą pomóc w prześledzeniu ewolucji człowieka?
Tak, mogą. Dlatego, że odziedziczyliśmy nasze DNA po przodkach, okazuje się ono niezwykle przydatne dla badaczy historii człowieka.
Jak dotąd, badania skupiają się na tak zwanym mitochondrialnym DNA (mtDNA), znajdującym się wewnątrz komórki człowieka.
Stanowi ono tylko maleńki fragment całkowitego DNA, a w każdej komórce istnieją zaś setki jego kopii. Dzięki temu uczeni mają o wiele większe szansę na znalezienie nienaruszonych cząsteczek mtDNA nawet w bardzo starych próbkach materiału, na przykład ze skamieniałych ludzkich kości. Mitochondrialne DNA przechodzi też mniej lub bardziej niezmienione od matki do córki – co pozwala uzyskać jaśniejszy obraz losów jego nosicielek. Dzięki temu już dzisiaj udało się odpowiedzieć na istotne pytania dotyczące początków człowieka.
W 1997 roku uczonym udało się wyodrębnić mtDNA z kości neandertalczyków sprzed co najmniej 30 tysięcy lat. Analiza sekwencji łańcucha wykazała, że neandertalczycy ci byli tylko kuzynami, a nie bezpośrednimi przodkami współczesnego człowieka. Zupełnie niedawno na podstawie badań kodu genetycznego ludzi na całym świecie ustalono, że nasi prawdziwi przodkowie rozeszli się we wszystkie strony, opuszczając Afrykę dopiero 50 tysięcy lat temu – a więc znacznie później, niż myślano.